Rekompensata i „godny zysk” dla dębickiego MKS-u – należy się, czy nie?

Burmistrz wydał zlecenie wypłaty rekompensaty i godnego zysku, skarbnik nie zgadza się z tą decyzją i zamierza bronić swoich racji, prezes sprawę kieruję do sądu, radni toczą dyskusje. Po wydawać się mogło wygaszeniu sporu dotyczącego Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Dębicy, sprawa wróciła ze zdwojoną siłą. Prezes Piotr Chęciek wskazuje na wyniki audytu przeprowadzonego w MKS-ie. Jego zdaniem rekompensata, czyli zwrot kosztów poniesionych przez spółkę po odjęciu dochodów z biletów oraz tzw. „godziwy zysk”, który jest określony na jeden procent tych kosztów powinien zostać przez miasto wypłacony.

Skarbnik miasta uważa, że spółka nie powinna otrzymać żądanej wysokości rekompensaty, ani tym bardziej „godziwego zysku”. Anna Puzio wskazuje, że należy się zająć nierentowną jej zdaniem działalnością pomocniczą czyli m.in. stacją paliw jaką prowadzi MKS.

Obecny spór dotyczący rekompensaty to powtórka z historii. W 2014 roku pani skarbnik również nie chciała wypłacić żądanej przez MKS rekompensaty. Anna Puzio uważała, że spółce należy się 300 tys. zł należności, natomiast zdaniem prezesa Chęćka 2 mln. Wtedy sprawa zakończyła się polubownie i miasto przekazało Miejskiej Komunikacji Samochodowej 1,2 mln. Czy tym razem także uda się załatwić sprawę bez wyroku sądu? Czas pokaże.