Ogniska i grille – gdzie rozpalimy i o czym musimy pamiętać

reklama

Pogoda za oknem coraz lepsza, a sklepowe półki, aż uginają się od przysmaków na grilla czy ognisko. Trwająca od marca kwarantanna społeczna i związane z nią ograniczenia spowodowały, że zamiast zajadać się pieczonymi specjałami pod chmurką, spędziliśmy większość czasu w czterech ścianach. Nie dziwi więc, że wraz z kolejnym znoszeniem obostrzeń związanych z epidemią, dębiczanie tęsknym wzrokiem rozglądają się za miejscami, gdzie mogliby, ciągle jeszcze węższym gronie, pobiesiadować przy ogniu. Czasem jednak zdarza się, że wybrana lokalizacja nie jest właściwa, a do rozpalonego ogniska czy grilla w niedługim czasie przyjadą strażacy. Tak jak to się stało w sobotę przy ulicy Ratuszowej. Tam interweniowała nie tylko straż pożarna, ale i policja. Nie udało się ustalić właściciela terenu na którym odbyło się nielegalne palenie gałęzi, ale ogień ugaszono. Gdzie w takim razie  na terenie miasta można przygotować specjały z patyka czy rusztu, nie narażając się na karę?

„Nie mamy w Dębicy takich lokalizacji. Na ostatniej sesji rady miejskiej padł wniosek, żeby wytypować takie miejsca w mieście, gdzie można byłoby rozpalać ogniska. Jedynie na obiektach Wisłoki/tzw wiacie/, można palić grilla po wcześniejszym kontakcie i ustaleniu terminu” mówi Sławomir Gawlik z miejskiego Wydziału Infrastruktury Miejskiej.

Podobnie sytuacja wygląda bliżej natury. „ Miejsce do rozpalania ognisk mamy w leśnictwie Berdech, to jest taka wiata przy leśniczówce i tam można ogień rozpalać. Pozostałe miejsca są nielegalne. W lesie nie można rozniecać otwartego ognia. Grill jest tak samo w jakiś sposób otwartym ogniem, bo nie jest zabezpieczony” – informuje nadleśniczy  Wacław Pankiewicz

W najlepszej sytuacji są właściciele działek i domów z ogrodem. Aktem prawnym, który reguluje to jak na własnej posesji możemy rozpalić ogień jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów.  W świetle przepisów musimy zachować co najmniej 4 m odległość od granicy działki sąsiedniej, co najmniej 10 m od miejsca omłotów i miejsc występowania palnych płodów rolnych. Palenisko musi być oddalone  min. 100 m od granicy lasu. Musimy także pamiętać o komforcie sąsiadów. Nie wolno nam powodować nadmiernej ilości dymu i uciążliwego zapachu. Sąsiedzi mają prawo bronić się,  nawet w sądzie,  przed immisjami, czyli swądem i dymem z ogniska.  Mają też prawo zażądać zaprzestania takich działań. Pamiętać należy również o bezpieczeństwie kierowców. Jeśli dym z naszego ogniska ogranicza widoczność na drodze, to można spodziewać się interwencji policji lub straży miejskiej. Nikomu chyba nie trzeba przypominać, że w przydomowym ognisku NIE WOLNO palić śmieci.