Paliwa nie zabraknie! Konsekwencje dla stacji windujących ceny

Gigantyczne kolejki na stacjach benzynowych i ceny szybujące w górę. To obraz wczorajszego dnia. Fake newsy dotyczące możliwych braków w dostawach paliwa wywołały panikę. Niektóre punkty wykorzystując sytuację radykalnie podniosły stawki. Teraz muszą liczyć się z konsekwencjami. W sieci zawrzało. W komentarzach internauci nawołują do bojkotowania stacji. Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zagroził rozwiązaniem umów ze wszystkimi, którzy manipulują cenami. –W trybie natychmiastowym rozwiążemy umowę z tą stacją, jak również z każdym innym odbiorcą naszych paliw czy operatorem stacji korzystającej z naszego szyldu, który będzie próbował wykorzystać aktualną sytuację do nieuczciwych praktyk i manipulowania cenami paliw – czytamy na Twitterze Daniela Obajtka.

Prezes Zarządu PKN Orlen dodatkowo uspokoił klientów zapewniając, że nie będzie przerw w dostawach paliwa. –W związku ze wzrostem sprzedaży na naszych stacjach informujemy, że dostawy paliw są w pełni zabezpieczone i wszyscy nasi klienci będą obsłużeni. Dotyczy to rynku hurtowego i detalicznego. Apelujemy również o dokładne weryfikowanie źródeł informacji dotyczących dostępności paliw – napisał na Twitterze. Ewa Leniart, Wojewoda Podkarpacki także uspokaja mieszkańców województwa.