Andrzej Sochacki – podróżnik dla którego domem jest cały świat

reklama

11 lat w trasie, ponad 380 tys. przejechanych kilometrów i ok. 160 odwiedzonych krajów – tak brzmi liczbowy bilans Andrzeja Sochackiego podróżnika i dziennikarza dla którego domem jest cały świat. W pierwszą wyprawę dookoła kuli ziemskiej udał się przed 40-laty „garbusem”. Później był samolot, jacht, pociąg i motocykl oraz ponownie samochód. W tym czasie spotkał się z niezliczoną liczbą znanych i nieznanych, kilkakrotnie został okradziony, piekł się w afrykańskim słońcu i marzł, gdzieś na dalekiej północy. Podróżowanie stało się nie jego hobby, ale całym życiem. Stara się nim dzielić m.in. przez założone w 1992 roku Centrum „Wagabunda” oraz członkostwo w Unii Polskich Motocyklistów Świata „ORZEŁ BIAŁY”. Dębicę odwiedził kończąc kolejną ze swoich niesamowitych wypraw tym razem przebiegającą wzdłuż linii brzegowej Afryki.

Andrzej Sochacki nie ma zamiaru zatrzymywać się w miejscu. Już teraz planuje kolejną ze swoich podróży. Tym razem chce samochodem w ciągu roku objechać linię brzegową Azji. Będzie to już siódmy kontynent na trasie jego ósmej podróży dookoła świata. Jak mówi nie ma czasu do stracenia. Przecież tyle jest jeszcze do przejechania.