Drużyna UMKS MOS Wola Warszawa zwyciężyła w Młodzieżowych Mistrzostwa Polski w Piłce Siatkowej! Finał był wewnętrzną sprawą siatkarek ze stolicy. Drugie miejsce zajęła UKS Atena Warszawa. Na trzecim stopniu podium uplasował się natomiast KS Energetyk Poznań. Zawodniczki z Wielkopolski w spotkaniu o brązowy medal pokonały MKS Dwójka Zawiercie. Po ostatnim meczu turnieju w zespole z Warszawy zapanowała euforia. O tym, kto wygra złoto zadecydował tea-break. W nim późniejsze zwyciężczynie szybko odskoczyły na kilka punktów i nie dały szans rywalkom.
W trakcie gry o złoto również na trybunach trwała zacięta rywalizacja o to kto najgłośniej dopinguje. Po ostatnim gwizdku więcej powodów do radości mieli kibice ściskający kciuki za UMKS MOS Wola Warszawa.
W poprzedzającym finał meczu o trzecie miejsce o tym kto wygra także zadecydował tea-break. W nim lepsze okazały się siatkarki z Poznania. Ich radość po zakończeniu spotkania była ogromna. Wysoko fruwał m.in. trener Energetyka. Zawodniczki w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji walczyły nie tylko o medale, ale i o powołania do reprezentacji. Dla trenera Andrzeja Pecia turniej był znakomitym materiałem poglądowym.
Patrząc na oprawę, zainteresowanie ze strony kibiców oraz poziom profesjonalizmu jaki wykazali organizatorzy nie mogło również zabraknąć pytania o to kiedy na naszym terenie powstanie siatkarska drużyna na marę pierwszej ligi.
Organizatorami obu majowych mistrzostw, które odbyły się pod patronatem Województwa Podkarpackiego byli – Polski Związek Piłki Siatkowej, Miasto Dębica, MOSiR Dębica, Powiat Dębicki oraz Dębicka Akademia Siatkówki. Młodzi siatkarze z „Kępy” przez cały turniej znakomicie wywiązywali się ze swojej roli służąc pomocą wszystkim zawodnikom.
Dębica okazała się szczególnie szczęśliwa dla dwóch młodzieżowych drużyn – UMKS MOS Wola Warszawa oraz Trefla Gdańsk. W trakcie mistrzostw wystąpił narybek polskiej siatkówki. Widząc poziom rozgrywanych meczów oraz profesjonalne podejście sztabów trenerskich można być spokojnym o następców Pawła Zagumnego, Krzysztofa Ignaczaka, czy Małgorzaty Glinki. Polska siatkówka ma się dobrze, warto, aby również Dębica mocniej zaistniała na siatkarskiej mapie naszego kraju.








