Czy Dębica zostanie kolejnym punktem na mapie szalejącego koronawirusa (nowa nazwa- 2019-nCov)? Mamy nadzieję, że nie, a to, co właśnie dzieje się w dębickim szpitalu to tylko środki ostrożności, które okażą się fałszywym alarmem. Oddział Obserwacyjno – Zakaźny i Chorób Wątroby został zamknięty. Przebywa tam mężczyzna azjatyckiego pochodzenia, który w ostatnich dniach wrócił z Chin. W trosce o swoje zdrowie zadzwonił z tą informacją na numer alarmowy. Z domu odebrało go pogotowie ratunkowe z sanitariuszami zabezpieczonymi w odzież ochronną. Obecnie przebywa w izolatce, bez możliwości swobodnego poruszania się po obiekcie.

Mamy komentarz Dyrektora Szpitala Powiatowego w Dębicy, Przemysława Wojtysa:
Pacjent poprosił o przebadanie. Decyzją koordynatora wojewódzkiego przekazano go bezpośrednio na obserwacje do izolatki. Szpital musi postępować zgodnie z procedurami, odwiedziny zostały więc zawieszone. Mężczyzna będzie u nas przebywał od kilku dni nawet do 2-3 tygodni. Na chwilę obecną nie ma żadnych symptomów chorobowych.









