Z dniem 1 lipca 2025 r. w całej Polsce zakończyło się działanie rządowego systemu wsparcia dla odbiorców ciepła, obowiązującego od października 2022 roku w ramach tzw. „tarczy antyinflacyjnej”. Oznacza to, że wszyscy odbiorcy – gospodarstwa domowe, spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe oraz instytucje – są obecnie rozliczani według taryf zatwierdzonych przez Urząd Regulacji Energetyki.
Podobnie jak w wielu innych miastach w Polsce – m.in. w Chełmie, Nowym Sączu czy Tarnobrzegu – również w Dębicy oznacza to dla odbiorców wzrost kosztów ogrzewania. Jak informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Dębicy, zakończenie systemu mrożenia cen oznacza, że rachunki za ogrzewanie wzrosną średnio o 40 %.
– To decyzja całkowicie niezależna od naszej spółki. Tak jak inne przedsiębiorstwa ciepłownicze w kraju, musimy dostosować się do obowiązujących przepisów i regulacji – podkreśla Marcin Fijołek, prezes MPEC Dębica. – Chcę zapewnić mieszkańców, że dokładamy wszelkich starań, by ograniczyć skutki wzrostu cen i znaleźć rozwiązania zapewniające jak największą stabilność kosztów w przyszłości.
Dlaczego ceny rosną?
W latach 2022–2025 obowiązujący system ochrony cen pozwalał najwrażliwszym odbiorcom korzystać z rekompensat obniżających stawki opłat nawet o 40% w stosunku do rzeczywistych taryf. Teraz, po zakończeniu wsparcia, odbiorcy płacą pełne ceny zatwierdzone przez URE – co oznacza realny wzrost kosztów.
Na ostateczną wysokość opłat wpływa szereg czynników:
wzrost cen surowców energetycznych (np. gazu, węgla),
wysokie koszty zakupu uprawnień do emisji CO₂,
inflacja,
koszty dostosowania systemu ciepłowniczego do wymogów polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
– System handlu emisjami CO₂ jest dziś jednym z głównych czynników podnoszących koszty ciepła – tłumaczy prezes MPEC. – Dlatego inwestujemy w rozwiązania, które pozwolą uniezależnić się od tego systemu i ograniczyć obowiązek zakupu praw do emisji.
Działania MPEC Dębica
W ubiegłym roku spółka zakończyła inwestycję w źródło wysokosprawnej kogeneracji gazowej. Dzięki temu MPEC częściowo uniezależnił się od najbardziej niestabilnych kosztów i osiągnął pierwsze efekty stabilizacji cen wytwarzania ciepła.
– Planujemy kolejne kroki w kierunku budowy nowoczesnych, niskoemisyjnych źródeł ciepła. To pozwoli nie tylko ograniczyć koszty, ale też poprawić jakość powietrza w Dębicy – podkreśla Marcin Fijołek.
Sytuacja dotyczy całego kraju
Jak wynika z analiz branżowych i komunikatów innych przedsiębiorstw ciepłowniczych, wzrosty cen ciepła w Polsce są powszechne i często sięgają 30–50%. To zjawisko ogólnokrajowe, związane z decyzjami systemowymi, na które pojedyncze spółki – takie jak MPEC Dębica – nie mają wpływu.
MPEC Dębica zapewnia, że nadal będzie działać na rzecz stabilizacji systemu ciepłowniczego w mieście i ograniczenia wpływu zmian cenowych na mieszkańców.








