Straty są ogromne. Zespół hal, maszyny, urządzenia, surowiec, produkty, deski i inne elementy wyposażenia. To wszystko strawił ogień podczas wczorajszego pożaru tartaku w Chotowej. Zgłoszenie do podmiotu ratowniczego dotarło o godz. 20.35. Kilkanaście zastępów i kilkudziesięciu strażaków walczyło z płomieniami do północy.

„W akcji brało udział 5 pojazdów i 10-ciu ratowników z JRG, 48-ośmiu ratowników w ośmiu pojazdach OSP KSRG i 18-stu ratowników w trzech pojazdach ratowniczo-gaśniczych OSP spoza SRG, pogotowie energetyczne i policja. Paliły się hale tartaku o wymiarach ok. 40/25 metrów. Zabezpieczono miejsce zdarzenia, podano 6 prądów gaśniczych w natarciu na zespół hali i dwa w obronie suszarni i placu składowego.

Dowożono wodę, oświetlono teren akcji, prowadzono prace rozbiórkowe, wynoszenie, przelewanie surowców, produktów poza obręb hali, schładzanie pozostałych hal, kontrola za pomocą kamery termowizyjnej”. – poinformował Wiktor Porada z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.Na chwilę obecną przyczyna pożaru jest nieustalona. Okoliczności zdarzenia będzie wyjaśniać policja.
Sprawozdanie z akcji Ochotniczej Straży Pożarnej w Czarnej
Interwencja nr 40/2020
11.05.2020 rok, godz. 20:36
Pożar tartaku w Chotowej.
Siły i środki:
– JRG 2 PSP Dębica GBA, GCBA,
– JRG 1 Dębica GCBA, SLRR,
– KP PSP Dębica SLOP
– OSP KSRG Czarna GBA GLM,
– OSP KSRG Róża GBA,
– OSP KSRG Pilzno GBA,GCBA,
– OSP KSRG Żyraków GBA,
– OSP KSRG Straszęcin GBA, GLM,
– OSP Borowa GBA,
– OSP Grabiny GBA,
– OSP Głowaczowa GBA,
Foto: Konrad Krawczyk
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pożar Tartaku w Chotowej! Trwa dogaszanie









