Podtrucie czadem na ul. Łysogórskiej – warto mieć w łazience czujnik tlenku węgla

grafika: policja.gov
grafika: policja.gov

Gdy za oknem śnieg i mróz z jeszcze większą przyjemnością wracamy do ogrzewanego domu, gdzie czeka na nas kubek herbaty i ciepły koc. W takie zimowe dni, po całym dniu pracy wielu z nas częściej zamiast szybkiego prysznica decyduje się na rozgrzewającą kąpiel. W przypadku takiego wyboru warto pamiętać o tym, że jeśli posiadamy w łazience piecyk gazowy to relaks w gorącej wodzie będzie bezpieczny tylko wtedy, gdy  w pomieszczeniu znajdować będzie się czujnik tlenku węgla.

Brak takiego urządzenia stwierdzono podczas akcji ratowniczej, która miała miejsce tuż przed północą 11 stycznia. Powiatowa Komenda Straży Pożarnej w Dębicy odebrała zgłoszenie do jednego z bloków przy ul. Łysogórskiej w Dębicy. Na miejsce została wysłana jedna jednostka strażaków. Okazało się, że powodem zgłoszenia jest podtrucie czadem u 33-letniego mężczyzny. Przed przyjazdem jednostki poszkodowanemu pomocy udzieliła rodzina i w momencie przybycia na miejsce zdarzenia mężczyzna powoli odzyskiwał przytomność. Równocześnie z przyjazdem straży pożarnej na ul. Łysogórską dotarła także karetka pogotowia. Poszkodowanemu udzielono pomocy medycznej, a w mieszkaniu sprawdzono stężenie tlenku węgla.

„W pokoju pomiar wykazał 0, a w łazience 15,5 ppm. Niewielka ilość, ale przez otwarcie drzwi na pewno stężenie spadło, bo się trochę przewietrzyło” – mówi rzecznik prasowy Powiatowej Komendy Straży Pożarnej w Dębicy Jacek Pawłowski.

Nie wiadomo co dokładnie było powodem podtrucia czadem w mieszkaniu na ul. Łysogórskiej.

„Przyczyn wydzielania się tlenku węgla może być wiele, problemy z wentylacją, bardzo szczelna łazienka, bo wentylacja może być właściwa, ale jak nie ma napływu powietrza, to nie można go odciągnąć, więc tu powodów może być bardzo dużo. Najlepszym zabezpieczeniem jest czujnik tlenku węgla. To koszt kilkudziesięciu złotych. Gdy czad będzie się wydzielał to czujka nas zaalarmuje i będziemy mogli z dużym wyprzedzeniem podjąć odpowiednie działania” – komentuje rzecznik dębickich strażaków.

Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem jest bezzapachowy, stąd uznawany jest za cichego zabójcę. Objawy zatrucia tym związkiem chemicznym nie są charakterystyczne i trudno je rozpoznać. Najczęściej obserwowane symptomy to pogorszenie samopoczucia, ból i zawroty głowy, nudności i senność. W bardzo ciężkich przypadkach zatrucia tlenkiem węgla może dojść nawet do uszkodzenia pnia mózgu, zaburzeń mowy czy uszkodzeń takich narządów jak serce, nerki i wątroba.