Jak radzą sobie dębiczanie za granicą? Czy wszędzie podchodzą poważnie do epidemii i zachowują wszelkie środki ostrożności, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa?
Oto relacja Magdy – dębiczanki mieszkającej w Anglii od 7 lat.

Do niedawna wydawało się, że Anglicy nie przejęli się szalejącą epidemią. Jeszcze
w sobotę puby były pełne, ludzie chodzili na koncerty, spotykali się ze znajomymi.
W metrze i na ulicach jak zawsze tłok. Życie toczyło się swoim tempem. To przerażało. Dziś Londyn zwalnia, ale się nie zatrzymuje. Mieszkańców ubywa, choć na ulicach wciąż jest ich niebezpiecznie dużo. Nigdy nie widziałam tak pustej stacji metra.
METRO TYDZIEŃ TEMU I DZIŚ
Niestety nikt nie chce podjąć decyzji o zamknięciu szkół. Niektórzy rodzice dostali maile, że mają prawo nie wysyłać dzieci do placówki beż żadnych kar finansowych, jeżeli obawiają się wirusa. Niektóre firmy zarządziły, aby pracownicy biurowi wykonywali prace z miejsca zamieszkania. Niestety nie na wszystkich stanowiskach. Mamy polecenie zabierania laptopów ze sobą do domu na wypadek, gdyby rząd zdecydował o nie przychodzeniu do pracy. Rezygnuje się ze spotkań biznesowych, kursów i szkoleń. Większość uniwersytetów odwołuje zajęcia przechodząc na lekcje on-line. Parki pomimo ładnej pogody są prawie puste. W restauracjach ilość klientów można policzyć na palcach. W niektórych kawiarenkach jest możliwość płatności tylko kartą. Ludzie stoją
w odstępach, daleko od siebie. Nieczynne są największe atrakcje, takie jak np. London Harry Potter World. Słynny Maraton Londyński przesunięto na październik. Również robimy zapasy. W sklepach nie tylko brakuje makaronu i papieru toaletowego, ale
(co może zaskoczyć) także słodyczy, wina czy piwa. Zakupy spożywcze on-line są utrudnione, ponieważ czas oczekiwania na dostawę wynosi nawet 9 dni.

Większość ludzi jest przekonana, ze wkrótce będziemy musieli przestać pracować, ale są i tacy, którzy wierzą, ze koronawirus to tylko „zwykła grypa”
i to normalne. Ja mam nadzieję, ze wkrótce UK weźmie przykład z krajów europejskich i zdrowie obywateli okaże się priorytetem.










