
Niskie płace i stosunkowo wysokie bezrobocie powodują, że wiele młodych osób opuszcza woj. podkarpackie i szuka szczęścia w innych częściach kraju lub za granicą. Są jednak miejsca w naszym regionie, gdzie o pracę nie trudno. Gorzej jest z wysokością wynagrodzenia.
Stopa bezrobocia w woj. podkarpackim wynosi obecnie około 14,5% (stan na koniec kwietnia 2015 r.). Jest to znacznie więcej od średniej ogólnopolskiej – 11,3%. Mamy około 130 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. Nie trudno z tych danych wyciągnąć następujące wnioski; nasz region cierpi na brak wielkich zakładów pracy. Zatrudnienie opiera się głównie na handlu i usługach. Tylko w niektórych częściach województwa nie ma problemów z bezrobociem, a jest to spowodowane właśnie istnieniem dużych zakładów produkcyjnych, dzięki którym setki osób mają pracę. Do takich miejsc zaliczyć możemy np. powiat mielecki, Rzeszów i jego najbliższe okolice oraz Krosno.
W powiecie mieleckim stopa bezrobocia oscyluje w granicach 11%. Jest to spowodowane istnieniem w Mielcu i jego okolicach Specjalnej Strefy Ekonomicznej dzięki której wiele firm otworzyło tam swoje siedziby. Jednym z największych mieleckich pracodawców są Polskie Zakłady Lotnicze (PZL). Firma ta świetnie radzi sobie na rynku. Swój sprzęt sprzedaje poza granicami Polski. Z PZL Mielec kooperują inne zakłady powstałe w SSE. Dzięki temu w powiecie mieleckim jest łatwiej znaleźć pracę niż w innych powiatach Podkarpacia.
Rzeszów pretenduje do roli metropolii. Kilka uczelni wyższych (prywatnych i publicznych) kształci kadry do firm działających na Podkarpaciu i poza jego granicami. Daje to wymierne korzyści. W Rzeszowie stopa bezrobocia jest na poziomie 8%. Można rzec, że nie ma problemów ze znalezieniem pracy w tym mieście. W podrzeszowskich Trzebownisku i Sędziszowie Małopolskim powstają nowe zakłady pracy w których zatrudnione są już tysiące ludzi. Stolica Podkarpacia szybko się rozrasta i pięknieje. Powstają nowe domy i bloki mieszkalne. Otwierane są nowe sklepy, żłobki i przedszkola. Rzeszów stał się wzorem dla innych podkarpackich miast.
Pod względem wielkości stopy bezrobocia najlepiej sytuacja wygląda w Krośnie – w tym powiatowym mieście bez pracy pozostaje tylko około 6,6% mieszkańców. Wynika to również z działania w Krośnie i okolicach wielkich zakładów pracy. Największym pracodawcą jest Krośnieńska Huta Szkła (KHS), która od maja 2015 r. zwiększyła zatrudnienie o ponad 100 osób (obecnie pracuje w niej około 2000 ludzi). Ponadto w mieście i jego okolicach działa jeszcze kilka hut szkła w których pracę znajduje setki mieszkańców. Na krośnieńskim lotnisku budowane są nowe firmy, które w ciągu najbliższych miesięcy lub lat zatrudnią kolejnych mieszkańców powiatu.
Niestety w pozostałych miastach i powiatach naszego województwa sytuacja wygląda już gorzej. Wszędzie bezrobocie jest większe od średniej krajowej. Najgorzej jest w powiecie brzozowskim, leskim i w Bieszczadach – tam bez pracy pozostaje ponad 20% ludności. Próżno szukać na tamtych terenach dużych zakładów pracy. Ludność tamtejsza żyje głównie z rolnictwa i sezonowych wyjazdów do pracy poza Polskę. Aż się prosi, żeby zaapelować do władz woj. podkarpackiego o stworzenie warunków do inwestycji w wymienionych wyżej powiatach. Bez tego w ciągu najbliższych kilkunastu lat pozostaną tam tylko starsi ludzie. Młodzi wyjadą – co już się dzieje.
Powiat dębicki na tle sytuacji w województwie nie wygląda źle. Można wręcz postawić tezę, że jest całkiem dobrze. Bezrobocie oscyluje w granicach 12%. W okolicach Dębicy powstają nowe zakłady pracy (np. w Pustkowie-Strachowie), gdzie zatrudnienie powinno znaleźć setki osób. Władze miasta i powiatu starają się inwestować w rozwój – bez tego nie ma szans na zatrzymanie młodzieży. Biorąc pod uwagę perspektywy demograficzne na najbliższe lata możemy być pewni, że stopa bezrobocia będzie w powiecie dębickim sukcesywnie spadać (podobnie jak w całym województwie i w całym kraju). Daje to nadzieję na zdecydowane polepszenie sytuacji na lokalnym i ogólnopolskim rynku pracy. To wielka szansa dla Dębicy – inwestycje i demografia. Te dwa czynniki mogą wyeliminować problem bezrobocia już w ciągu najbliższych 5 lat. Nie można przespać tej szansy!
Największym problemem Podkarpacia nie jest jednak dostępność pracy, ale wysokość wynagrodzeń. Średnia pensja w Polsce wynosi około 4100zł brutto. W woj. podkarpackim jest ona poniżej 3000 zł brutto. To pensje odstraszają w pierwszej kolejności młodych ludzi. Mało kto jest zainteresowany pracą za minimalną krajową (niecałe 1300zł na rękę) lub niewiele więcej. Inwestycje w nowe technologie i czynniki demograficzne powinny zmienić sytuację w najbliższych latach. Czy tak się stanie? Czas pokaże.
Autor: Mateusz Sokół
Kontakt: matti1211@interia.pl









