Sprawca dwóch ostatnich pożarów, które miały miejsce w Powiecie Dębickim został złapany. To 28-latek, mieszkaniec Grabin. Jest już w rękach policji. Odpowie również za kradzież z włamaniem, jaka miała miejsce w tej miejscowości. Mężczyzna był już 4-krotnie karany. Za jazdę w stanie nietrzeźwości, kradzież i znęcanie się nad psem. Teraz usłyszał 3 zarzuty.
„Mężczyzna ma zarzut taki, że w Grabinach z 2 na 3 marca dokonał kradzieży z włamaniem do nowo wybudowanego domu, z którego ukradł m.in. narzędzia budowlane i odzież roboczą na łączną kwotę 1858 zł. Drugi zarzut to taki, że 10 maja w Straszęcinie poprzez podpalenie dokonał zniszczenia 500 sztuk bali słomy składowej, w wyniku czego powstały straty w wysokości nie mniejszej niż 20 tys. zł. Trzeci zarzut to zdarzenie z 11 maja. Pożar tartaku w Chotowej. Zarzuciliśmy, że umyślnie poprzez podpalenie doprowadził do bezpośredniego niebezpieczeństwa, zagrożenia życia i zdrowia wielu osób. Uszkodzeniu uległy narzędzia, maszyny i hala. Pokrzywdzony wycenił straty na ok. 350 tys. zł.” – informuje Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy.
Początkowo mężczyzna nie przyznawał się do winy, jedynie do kradzieży, ale bez włamania. W sądzie zmienił jednak zdanie wyznając, że pożar bali to jego sprawka, ale nie 500 sztuk a ok. 250. Stwierdził również, że to nie on stoi za pożarem tartaku w Chotowej. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej, lecz został z niej usunięty.









