Grzegorz G., który jest podejrzany o zabójstwo będącej w ciąży 25-letniej Jolanty Ś. z Dębicy próbował uciec z sali rozpraw. Policjanci oddali strzały ostrzegawcze – takie informacje można znaleźć m.in. na Portalu Informacyjnym Rzeszów News.
Sprawa miała swój początek w sierpniu ubiegłego roku, gdy na policję zgłosiła się mieszkanka Dębicy, zawiadamiając o zaginięciu 25-letniej córki. Poszukiwaniami zajęła się specjalna grupa śledcza powołana przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.
W listopadzie śledczy ustalili, że jednym z podejrzanych może być szwagier dziewczyny. Okazało się też, że dębiczanin jest zamieszany w kradzież urządzeń o wartości ponad 500 tys. złotych z firmy, w której pracował. Policjanci ustalili, gdzie może przebywać i zatrzymali go. Mężczyzna wskazał, gdzie ukryte zostało ciało Jolanty Ś.
Tymczasowo aresztowany Grzegorz G. miał uczestniczyć w rozprawie cywilnej w Sądzie Rejonowym w Ropczycach. Do procesu nie doszło, bo podejrzany uciekł z sądu. Policjanci ruszyli za nim w pościg, oddali z broni kilka strzałów ostrzegawczych. Mężczyzna został zatrzymany – relacjonuje rzeszowski portal.









