Strona główna Artykuł Pacjent z Dębicy zbiegł z mieleckiego szpitala

Pacjent z Dębicy zbiegł z mieleckiego szpitala

Pacjent z Dębicy zbiegł z mieleckiego szpitala1

W związku z tym, że w dębickim szpitalu nastąpiła awaria tomografu, grupa pacjentów została przewieziona do Mielca, gdzie miały zostać im wykonane konieczne badania. Tam jeden z mężczyzn oddalił się w nieznanym kierunku. Ratownik medyczny zgłosił to mieleckiemu pogotowiu, po czym z pozostałymi osobami wrócił do Dębicy. Tymczasem pacjent błąkał się po ulicach Mielca, gdzie zwrócił uwagę mieszkańców. Pracownicy mieleckiego szpitala szybko zlokalizowali mężczyznę wykonując mu niezbędne badania i stwierdziwszy, że nic mu nie zagraża odjechali. Było to spowodowane tym, że jak podkreśla rzecznik prasowy mieleckiego pogotowia Aneta Dyka-Urbańska, karetka systemu nie mogła dłużej pozostawać przy osobie nie wymagającej interwencji ratowniczej, ponieważ według prawa jest powołana do ratowania życia w sytuacjach nagłych i musi być w gotowości. Tymczasem przybyli na miejsce funkcjonariusze policji jeszcze raz wezwali karetkę, która ponownie przyjechała na miejsce i nie stwierdziła pogorszenia się stanu zdrowia mężczyzny. W związku z tym na miejscu czekał on na ratowników z Dębicy, którzy po ponownym przybyciu do Mielca (zdaniem Anety Dyki-Urbańskiej – po wielu rozmowach) zawieźli go z powrotem. Dyrektora dębickiego szpitala Przemysława Wojtysa, dziwi podejście mieleckiego pogotowia, które nie zabrało pacjenta do szpitala, dodaje on również, że „uciekinier” znajduje się obecnie na oddziale psychiatrycznym.