Oszukane metodą na policjanta

Starsza kobieta odbiera telefon. Po drugiej stronie słuchawki zgłasza się „funkcjonariuszka policji” i informuje seniorkę, że jej córka spowodowała wypadek, a do uniknięcia długoletniej kary pozbawienia wolności konieczne jest natychmiastowe wpłacenie sporej sumy pieniędzy. Policjantka cierpliwie i starannie tłumaczy, w jaki sposób powinna być dostarczona wpłata. Starsza kobieta pakuje banknoty do pudełka po butach i czeka na przyjazd kuriera, który szybko parkuje pod jej mieszkaniem i zabiera „kaucję”. Odjeżdża.

W ten sposób okradzione zostały dwie kobiety – siedemdziesięcioletnia mieszkanka powiatu łańcuckiego i siedemdziesięcioczteroletnia mieszkanka powiatu kolbuszowskiego. Wszystko skończyłoby się dla naciągaczy dobrze, gdyby nie policja z Kolbuszowej, kurier i… dębicki taksówkarz.

O takich przypadkach słyszy się często, jednak tym razem pieniądze udało się odzyskać. Mogłaby być nawet mowa o „szczęśliwym zakończeniu”, gdyby nie ostateczny obrót sprawy. Na ten moment sprawcy nie zostali ujęci.

We wtorek 24 listopada zaniepokojeni mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego zgłosili kilka prób oszustw metodą na policjanta. Uwagę funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego przykuło osobowe bmw, które krążyło ulicami Kolbuszowej. Kierowca samochodu, 21-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego został zatrzymany, a policja zadała mu kilka pytań.

Mężczyzna opowiedział, że pracuje jako kurier i dzień wcześniej znalazł w Internecie ogłoszenie o pracę. Rozmawiał z pracodawcą przez telefon, a potem otrzymał zlecenie. Miało ono polegać na odebraniu dokumentów w pudełkach od kobiet z gminy Dzikowiec i powiatu łańcuckiego. Następnym przystankiem miało być umówione miejsce w Dębicy. Na kuriera miał w nim czekać kierowca samochodu marki Opel.

Jednak na miejscu funkcjonariusze – zamiast sprytnych złodziei – spotkali nic nieświadomego taksówkarza. Opowiedział on policjantom o tym, jak otrzymał telefoniczne zlecenie na odbiór i wywóz paczek do wskazanej przez zleceniodawcę miejscowości w Czechach. Na tę chwilę tam kończy się trop.

Kurier został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Przesłuchano go w charakterze świadka.

Policja zabezpieczyła ponad 30 tys. złotych.