Będą surowsze kary za wypalanie traw! Każdego dnia nowy pożar do ugaszenia – palący problem w powiecie dębickim

reklama

Każdego dnia nowy pożar do ugaszenia. W miniony czwartek  strażacy z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu dębickiego wyjeżdżali do walki z ogniem aż 5 razy. W Nagoszynie, Bobrowej Woli i Grabinach paliły się trawy. W Pilźnie druhowie gasili płonącą stodołę, a w Brzeźnicy szopę. W piątek przyczyną wyjazdu było ognisko w niedozwolonym obszarze w Lipinach, a w Łękach Dolnych płonął młodnik. Dzień później strażacy gasili nieużytki w Pustkowie, a w niedzielę budynek w Bobrowej. Nowy tydzień strażakom rozpoczął wyjazd do palących się suchych traw na nieużytkach w Jodłowej. Z kolei we wtorek nielegalne wypalania gaszono w Straszęcinie. Wczoraj jednostki walczyły z pożarem lasu w Podgrodziu.

Długotrwała susza i brak rozsądku ludzi, to najczęstszy powód zaprószania ognia. Przypominamy, że wypalanie traw jest zabronione i karane mandatem. Do tej pory jego maksymalna wysokość wynosiła 5 tys. zł. Obecnie Ministerstwo Środowiska stara się by kara wzrosła do 30 tys. zł. Dodatkowo sąd w ramach naprawienia szkody będzie mógł nałożyć prace społecznie użyteczne polegające między innymi na pracach przy zalesianiu. Podpalaczom nie grozi jedynie uszczuplenie kieszeni. Prawo jest bardzo surowe, jeśli sprawca wywołuje pożar, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Podlega wtedy karze pozbawienia wolności od roku aż do 10 lat. W przypadku nieumyślnego zaprószenia ognia grozi pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli ktoś sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo pożaru, musi liczyć się z pobytem w więzieniu  od 6 miesięcy do 8 lat.

źródło zdjęć: Ratownictwo Powiatu Dębickiego