Dzień Pamięci o Żydowskiej Społeczności Dębicy rozpoczął się w miejscu, gdzie podczas II wojny światowej znajdowało się getto. Tylko w lipcu 1942 roku z terenu obecnego Parku Jordanowskiego Niemcy wysłali do obozu w Bełżcu ponad 2 tys. osób. Tych, którzy nie mogli pracować zamordowano w lesie na Wolicy. Po 76 latach o tym, jak ważna jest pamięć o tych co odeszli mówił Avi Baumol, wysłannik Naczelnego Rabina Polski oraz burmistrz Mariusz Szewczyk.
Do 1941 roku dębiccy Żydzi mogli się przemieszczać swobodnie, a władze niemieckie nie ingerowały w to gdzie mieszkają. Sytuacja radykalnie zmieniła się wraz z początkiem 1942 roku i powstaniem getta.

Podczas uroczystości głos zabrali również – Meyer Goldman – syn ostatniego przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Dębicy, Klaudia Klimek – przewodnicząca Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce oraz Israel Salmon – prezes Stowarzyszenia Dębiczan w Izraelu, który mówił m.in. o odpowiedzialności za popełnioną zbrodnię.

Przemówienia w Parku Jordanowskim oraz odwiedziny na Skwerze Mikołajkowów i na Wolicy to już stałe punkty Dnia Pamięci o Żydowskiej Społeczności. Tegoroczną nowością był koncert w dębickiej synagodze. W opuszczonym i zaniedbanym budynku, który jest pod władaniem krakowskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, można było posłuchać melodii hebrajskich w wykonaniu Bartłomieja Prucnala. Organizatorami uroczystości było Miasto Dębica, Muzeum Regionalne w Dębicy, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie i Dembitzer. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęło Forum Dialogu.








