– Proszę potraktować ten post na poważnie, ponieważ chodzi tutaj o zdrowie i być może życie każdego z Was – tak rozpoczyna się wpis jednego z internautów, który został udostępniony na profilu z informacjami zamieszczanymi przez mieszkańców Dębicy i okolic. W dalszej części wiadomości, którą skomentowało ponad sto osób czytamy – Sytuacja miała miejsce dzisiejszej nocy (z 13 na 14 lipca ok. 2 w nocy – przypis red.). Tak, takie rzeczy dzieją się w DĘBICY. A chcecie wiedzieć gdzie? A no na rynku, czyli w samym centrum miasta. Chłopak dostał maczetą w rękę, którą udało mu się zasłonić w ostatnim momencie głowę. Ręka cała pocięta i złamana. Na całe szczęście „tylko”, bo przecież mogłoby skończyć się gorzej… (pisownia oryginalna). Wraz z wpisem na profilu umieszczone zostało zdjęcie na którym widać zakrwawioną rękę i ślady krwi na kostce brukowej.
Jak udało się nam ustalić dębicka policja otrzymała informację o zdarzeniu. Podejrzany o dokonanie ataku na rynku został zatrzymany w niedzielę. Teraz trwają czynności wyjaśniające, które polegają m.in. na poszukiwaniu świadków.
W toku śledztwa wykorzystano monitoring miejski. O przeglądniecie zapisu z kamer straż miejską poprosiła policja. Ponadto jak przyznał Naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej w Dębicy podinsp. Andrzej Mroszczyk funkcjonariusze już w piątek przed zdarzeniem zwrócili uwagę na domniemanego sprawcę, co też pomogło w późniejszym jego ujęciu.
Sprawa została już skierowana do prokuratury. Podejrzany 27-letni mieszkaniec Dębicy najprawdopodobniej zostanie aresztowany. Potwierdziły się również obrażenia ofiary. 32-latek, również zamieszkały w Dębicy, ma pociętą i złamaną rękę.









