„Wiadukt miał być otwarty w październiku a tu nie widać końca robót”- denerwują się mieszkańcy powiatu dębickiego, którzy czekają na zakończenie remontu wiaduktu przy ul. Sandomierskiej w Dębicy.
Wszystko wskazuje jednak na to, że na finał tego przedsięwzięcia będą musieli jeszcze poczekać do przyszłego roku, bo przedłużają się procedury, a co za tym idzie wykonawca nie może przystąpić do robót. Ryszard Kurpyta dyrektor Zakładu Robót inżynieryjno – torowych tłumaczy, że opóźnienia wynikają m.in. z długiego oczekiwania na niezbędne pozwolenia oraz zmiany w projekcie, które musiały być nakładane po protestach niektórych mieszkańców.
Teraz firma czeka na pozwolenie na budowę, które wydać ma Urząd Wojewódzki. Pierwszy wniosek został odesłany do uzupełniania. Teraz wpłynął drugi, który Wydział infrastruktury rozpatrzy możliwie szybko- usłyszeliśmy w urzędzie wojewódzkim. Jak zapewnia Ryszard Kurpyta jeśli urząd wyda pozytywną decyzję jeszcze w październiku a pogoda nie pokrzyżuje planów, to być uda się zakończyć tę inwestycje jeszcze w tym roku.
Ale mieszkańcy obawiają się, że zanim ukończony zostanie wiadukt przy ul. Sandomierskiej zamknięty będzie ten przy ul. 1 Maja. Mateusz Smoła szef komisji infrastruktury rady miejskiej w Dębicy uspokaja, że te prace nie sparaliżują ruchu w mieście.
Czy uda się zakończyć inwestycje przy ul. Sandomierskiej w tym roku czas pokaże. Mieszkańcom pozostaje tylko życzyć więcej cierpliwości.




